Uff… ność, uff… nośność

Dalej ku miłości 27.12.21 Uff… ność, uff… nośność (Ej, majster…! – nie majstruj…) Każdy zryw, by kontrolować to co jest, to co się zadziewa…, by majstrować przy odbiciu lustrzanym…; każde powinno…, powinnam…, powinieneś… jest próbą zawrócenia nurtu życia…, braniem życia na swoje barki… Jakie to męczące…! – wyyy-dech… Jeszcze nie odpowiedziałam na tego cudnego mail’a…!… Czytaj dalej Uff… ność, uff… nośność

Sekretna kieszonka

25.12.2021 Sekretna kieszonka Kiedy byłam w szkole podstawowej, zostawiałyśmy sobie z przyjaciółką – imienniczką…, ale Gosią…, to jest, wszyscy mówili do niej i o niej Gosia – listy w sekretnych miejscach… Pamiętam, że w dziupli w starym przydrożnym drzewie przy wiejskiej drodze… Jedynej z betonową nawierzchnią… Leżę pod kołdrą w jeden z ostatnich grudniowych poranków… Czytaj dalej Sekretna kieszonka

Dzień Dziecka

Z lęku do miłości 01.06.2021 Dzień Dziecka Twoje serce jest jak skulone szczenię śpiące przed kominkiem. Ufny strzępek życia na spokojnym ognistym tle. Idź swoją drogą… Przecież nie ma żadnej innej. Uznaję cud w tobie…, t e r a z widzę, że jesteś cudem…, nawet z tym wszystkim, czym się zakrywasz…, czym się odgradzasz…, czym… Czytaj dalej Dzień Dziecka

Mindfuck

Z lęku do miłości 02.05.21 Mindfuck Gdy podnosisz na mnie rękę tracę grunt pod nogami. I (znów) widzę, że nie ma żadnego gruntu pod nogami. Nigdy nie było. Nigdy nie będzie. Nie ma się czego uchwycić. Spadam w króliczej norze nagłą a niespodziewaną śmiercią. Ale można wybrać… Można zawierzyć się, zawierzyć wszystko miłości… W miłości… Czytaj dalej Mindfuck

W pizdu

Z lęku do miłości/ Seksualność na widoku 01.04.21 W pizdu Jestem tu dla ciebie. Chcę być przy tobie… I potrzebuję cię. Czysta życzliwość mnie do ciebie sprowadza… I współodczuwanie… I potrzeba bliskości. Która może się zadziać tylko w prawdzie. Znam Twoją samotność. Znam ten lęk, który momentalnie staje u progu, gdy zalewa cię fala wściekłości:… Czytaj dalej W pizdu

Wypalanie traw

Z lęku do miłości 01.04.21 Wypalanie traw Widzę. Widzę jej plecy. Jej nasączony ciemnością kontur w aureoli ognia. Siedzi na skrzynce twarzą do ogniska. Słyszę. Słyszę jak ogień niemo choć przy akompaniamencie trzasków potwierdza jej olśniątko: – Owszem, to, że czujesz się źle nie oznacza, że zrobiłaś coś źle. Nic nie można zrobić źle, gdy… Czytaj dalej Wypalanie traw

Smycz na smyczy

Z lęku do miłości 18.03.2021 Smycz na smyczy Złoty łańcuszek chwil, które złożyły się na jej poród był najbardziej ekstatycznym momentem mojego życia. Eksplozja wdzięczności rozsadziła w s z y s t k o. Nie bolał obalały odbyt. Do niedawna, gdy patrzyłam na nią śpiącą, na moim sercu momentalnie lądował ptak pokoju. Składał  skrzydła na… Czytaj dalej Smycz na smyczy