Mindfuck

Z lęku do miłości

02.05.21

Mindfuck

Gdy podnosisz na mnie rękę tracę grunt pod nogami.

I (znów) widzę, że nie ma żadnego gruntu pod nogami.

Nigdy nie było.

Nigdy nie będzie.

Nie ma się czego uchwycić.

Spadam w króliczej norze nagłą a niespodziewaną śmiercią.

Ale można wybrać…

Można zawierzyć się, zawierzyć wszystko miłości…

W miłości trzeźwieję.

Myśli i emocje w końcu wyparowują, opadają jak mgła i odsłaniają milczącą materię.

małgo rosa

Ilustracja: Hyun Ok Kim, „Morning glory”

Bordowy kapelusz: https://zrzutka.pl/skg34e

lub: DE18 1004 0000 0471 173500

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *